Ostatnio w galerii

Śpiewanki-rymowanki

Mam 3 latka...

Mam trzy latka, trzy i pół,
sięgam głową ponad stół,
mam fartuszek z muchomorkiem,
do przedszkola chodzę z workiem.

więcej...

Angielski dla dzieci

Food is funny

Aby szybko opanować słownictwo i zwroty związane z jedzeniem, możemy przygotować karty obrazkowe i przemyśleć różne scenariusze zabawy z ich wykorzystaniem.

więcej...

Powiedzonka

2012-05-13

Tata: "Dalia, do czego służy kompas?"

Dalia: "Do pokazywania różnych miejsc, gdzie one się znajdują..."

Tata: "Dobrze... że te miejsce znajduje się na północy, południu itp. A czy możesz pokazać mamie, gdzie jest północ?"

Dalia (chwila namysłu): "...w ścianie?" :-)

[kierunek właściwy]

2012-05-08

Dalia podczas śniadania: "Pijemy mleko i mamy wąsy. Jak Dziadek Tadek i Pan Zenio. A Pani Jadzia nie ma wąsów" (śmieje się)

więcej...

Ważne daty

2012-05-11

Pierwszy występ publiczny i odebranie nagrody i dyplomu za szczególny wkład w rozwój polskiej biblioteki w Dublinie "Biblary"!

2012-03-08

Członek irlandzkiej biblioteki publicznej!

2012-01-24

Pierwszy raz w creche bez mamy - żaden problem :-)

więcej...

Walentynki 2012

Wtorek, 14 Lutego 2012 23:02

Dzień Świętego Walentego został poprzedzony starannymi przygotowaniami. Aby prowadzić się w nastrój tego święta, zaczęłyśmy od produkcji dekoracji do domu. Ponieważ motywem przewodnim jest miłość, serca były przez nas bardzo promowane. A były one przeróżne: duże, małe, włochate, z nalepkami, z kolorowego papieru, cekinów. Nie zabrakło również balonów w kształcie serca.

Dekoracje walentynkowe przygotowane przez Dalię i mamę
Dalia pomaga robić krem do tortu

Kiedy już w domu zapanował walentynkowy nastrój, rozpoczęłyśmy realizację drugiego etapu nowej tradycji walentynkowej: przygotowania tortu z truskawkami. Inspiracją dla nas był Kuba, a właściwie jego babcia, która przygotowała na jego urodziny pyszny tort.

Razem z mamą zabrałyśmy się do dzieła. Galaretka, biszkopt, krem, truskawki. Wszystko musiało zostać wcześniej przeze mnie skosztowane, zanim zostało dopuszczone do użytku. Najbardziej zabawne było miksowanie kremu. Pokazałam mamie, że ja również potrafię miksować …. swoimi paluszkami.

Dalia miksuje krem do tortu swoimi palcami
Dalia je tort z truskawkami

Po zakończeniu pracy, tory był gotowy! Zabrakło tylko świeczki. Tort bez świeczki? Nieeee.. Musiała być świeczka, przecież musiałam ją zdmuchnąć - nowa walentynkowa tradycja.

Tak więc 14 lutego br. w walentynkowym nastroju, po obdarowaniu taty Kartką Walentynkową przygotowaną przeze mnie i mamę, mogłam delektować się smakiem niepowtarzalnego tortu z truskawkami. Tak wyglądało moje pierwsze świadome świętowanie Walentynek.  

Podziel się

Komentarzy (1)

  • Dziadek Janusz
    13 Marca 2012 o 09:27 |

    Ładne zdjęcia ale na jednym z nich są dwie rzeczy nie na miejscu-noga na stole i okulary na czole.

Napisz swój komentarz

Anuluj Zapisuję komentarz...