Ostatnio w galerii

Śpiewanki-rymowanki

Mam 3 latka...

Mam trzy latka, trzy i pół,
sięgam głową ponad stół,
mam fartuszek z muchomorkiem,
do przedszkola chodzę z workiem.

więcej...

Angielski dla dzieci

Food is funny

Aby szybko opanować słownictwo i zwroty związane z jedzeniem, możemy przygotować karty obrazkowe i przemyśleć różne scenariusze zabawy z ich wykorzystaniem.

więcej...

Powiedzonka

2012-05-13

Tata: "Dalia, do czego służy kompas?"

Dalia: "Do pokazywania różnych miejsc, gdzie one się znajdują..."

Tata: "Dobrze... że te miejsce znajduje się na północy, południu itp. A czy możesz pokazać mamie, gdzie jest północ?"

Dalia (chwila namysłu): "...w ścianie?" :-)

[kierunek właściwy]

2012-05-08

Dalia podczas śniadania: "Pijemy mleko i mamy wąsy. Jak Dziadek Tadek i Pan Zenio. A Pani Jadzia nie ma wąsów" (śmieje się)

więcej...

Ważne daty

2012-05-11

Pierwszy występ publiczny i odebranie nagrody i dyplomu za szczególny wkład w rozwój polskiej biblioteki w Dublinie "Biblary"!

2012-03-08

Członek irlandzkiej biblioteki publicznej!

2012-01-24

Pierwszy raz w creche bez mamy - żaden problem :-)

więcej...

Dzień Świętego Patryka w Dublinie

Sobota, 17 Marca 2012 21:47

Dzisiaj, jak i na całym świecie, obchodziliśmy Dzień Świętego Patryka - święto patrona Irlandii. Ulice były pełne dorosłych i dzieci ubranych w kolorze zieleni. Zadbaliśmy więc o to, aby wyróżniać się z tłumu :-)

Dotarliśmy na paradę w centrum miasta. Głośna muzyka i duża ilość osób nie sprzyjały swobodzie podziwiania paradujących. Nie mieliśmy z sobą standardowego wyposażenia widza, jakim okazała się drabina. W tej sytuacji, słuchając w tle muzyki paradującej orkiestry, ruszyliśmy w stronę rzeki. Po spacerze byliśmy bardzo zmęczeni. Nie tylko dlatego, że pomagaliśmy rybakowi wciągać linę.

Na zdjęciu Dalia z mamą
Na zdjęciu Dalia z mamą


Wizyta w Publicznej Bibliotece

Czwartek, 08 Marca 2012 06:51

Dalia siedzi przed Publiczną BibliotekąW poniedziałek odwiedziłam miejsce blisko domu, gdzie było bardzo dużo książek. Była to Publiczna Biblioteka.

Po przekroczeniu drzwi, nad którymi widniał napis: JUNIOR, weszłam do sali, gdzie znajdowały się regały z książkami i stoliki z krzesłami. Na środku stały 4 pojazdy - pojemniki w kształcie samochodów i ciuchci. Można było na nich usiąść, a w środku leżały kolorowe książki. Jaka byłam szczęśliwa! W kącie sali znajdowały się wielkie poduchy. Wzięłam jedną i zaniosłam ją do ciuchci, gdzie siedziałam i oglądałam books. Mama krążyła bo sali przeglądając książki, inne dzieci siedziały, odrabiały lekcje, czytały, grały w gry planszowe, malowały kredkami, rozmawiały. Spędziłyśmy tam 2 godziny i gdyby nie fakt, że zbliżała się pora obiadu, byłybyśmy dłużej.

Na koniec wybrałam 3 książki, które zaniosłam do Pani siedzącej za ladą. Mama podała mi plastikową kartę, abym pokazała ją Pani. Na karcie było napisane: Dalia Wieczorkowska, age:3. To moja karta biblioteczna. Gdy wróciłyśmy do domu, oglądałyśmy książeczki. Były napisane po angielsku. Mama je czytała. Chyba wizyta w tym miejscu stanie się poniedziałkową tradycją.

Na zdjęciu publiczna bibliotekaInformacje o naszej bibliotece dostępne są w internecie, zaś ona wygląda tak, jak na zdjęciu obok.

Dodatkowo wspomnę, że mama zainspirowana wizytą, napisała nowy artykuł pt. Benefits of reading, w dziale "Angielski dla dzieci".

Tłusty Czwartek i Bloczek Czekoladowy

Środa, 22 Lutego 2012 13:50

Dalia je polskiego pączkaTłusty Czwartek w Irlandii? Tak, i to z prawdziwymi polskimi pączkami. Tego dnia miłym zaskoczeniem dla nas był napis w pobliskim sklepie, w języku polskim o możliwości nabycia polskich pączków z okazji tego święta. Mama nie zastanawiała się ani chwili i kupiła wypieki. Wszak polskie pączki są najlepsze. Miała rację. Mając porównanie z tutejszymi pączkami, "nasze" pięknie pachną drożdżami, są wyrośnięte i słodkie w sam raz! To była prawdziwa uczta smakosza.

Za to w irlandzki "Pancake Day" (tłusty wtorek), który przypadał na 21 lutego br., nie miałam ochoty na tradycyjny pancake.

Z mamą przyrządziłyśmy Bloczek Czekoladowy. Dla zainteresowanych i babci od Tosiuni, zamieszczamy przepis. Bloczek Czekoladowy według słów mamy to specjalność Cioci Ewy od Natalki i Patrycji.

Oto przepis na Bloczek Czekoladowy:

  1. 2/3 szklanki cukru
  2. Kostka masła
  3. 1/2 szklanki mleka
  4. 3 łyżki kakao
  5. Opakowanie mleka w proszku (250-300 g)
  6. Opakowanie herbatników lub mlecznych ciastek
  7. Bakalie (najlepiej „mieszanka studencka” dostępna w Polsce)

Dalia po zjedzwniu Bloczka CzekoladowegoInstrukcja:

Masło rozpuścić w garnku, dodać mleko i cukier. Następnie dodać do masy kakao i dobrze wymieszać. Odstawić do wystygnięcia.

W misce pokruszyć ciastka. Zmieszać z bakaliami i mlekiem w proszku. Następnie ostygniętą kakaową ciecz dodać do miski z pokruszonymi ciastkami, bakaliami i mlekiem w proszku. Masa nie powinna być płynna, ale przypominać „wyrobioną plastelinę”.

Upchać masę do formy wyłożonej folią aluminiową, a następnie schłodzić. Zastygnięta masa przypomina czekoladę. Można kroić ją w kostkę i podawać domowym smakoszom.

Tak wygląda moja buźka po skosztowaniu Bloczka.